Dobiega końca realizacja innowacji pedagogicznej „Bioróżnorodność wokół nas”. Bioróżnorodność jest szczególną wartością całej przyrody ożywionej, a zachowanie różnorodności biologicznej i jej ochrona to bardzo ważne zadanie. Kształtowanie wśród dzieci postaw związanych z ochroną przyrody powinno się już zacząć w okresie przedszkolnym. Poznanie dzieci z rozmaitościami form życia wraz całą ich zmiennością w poszczególnych porach roku stało się przewodnią myślą zorganizowania przedszkolnej przyrodniczej ścieżki edukacyjnej. Ścieżka ta ma umożliwić przede wszystkim dzieciom inspirujące spotkania z przyrodą. Nowatorstwo polega na wykorzystaniu istniejących walorów otoczenia wokół budynku przedszkolnego w celu dostarczenia dziecku możliwości poznania przyrody poprzez aktywny i bezpośredni kontakt z nią i jej zjawiskami. Nieodzownym elementem działań dzieci na terenie ścieżki edukacyjnej jest możliwość obserwowania, badania, eksperymentowania i odkrywania przyrody i prowadzenia prac ogrodniczych wynikających z potrzeb i ochrony roślin w ciągu całego roku. Wyposażenie dzieci w przedmioty i akcesoria do obserwacji i badań przyrodniczych (lornetki, lupy, mikroskop, narzędzia do pobierania próbek gleby do badania, pipety, menzurki, aparat fotograficzny do utrwalania zmian w przyrodzie) ułatwia im aktywne obserwowanie i poszukiwanie. Realizowane treści w ramach innowacji pedagogicznej zostały tak opracowane, aby odpowiadały na rozwijające się potrzeby dzieci. Treści programowe wykraczały poza ramy podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz były skorelowane i innymi obszarami aktywności dzieci. Zaplanowane w innowacji treści programowe rozpisano w czterech blokach tematycznych: „Mały botanik”, „ Mały ornitolog”, „Mały meteorolog”, „Mały obserwator życia owadów”. Jak wynika z obserwacji, dzieci z ogromną przyjemnością podejmowały zróżnicowane aktywności na terenie przyrodniczej ścieżki edukacyjnej. Aktywnie w autentycznym środowisku przyrodniczym nabywały kompetencje związane z poznawaniem i rozumieniem środowiska przyrodniczego, ze szczególnym uwzględnieniem procesów w nim zachodzących. Zakładały w tzw. „przydomowym ogródku” uprawę warzyw, owoców, ziół, krzewów, poznawały budowę liścia, łodygi, kwiatu, korzenia, poznawały strukturę pnia drzewa. Z przyjemnością wykonywały praktyczne prace ogrodnicze jak: sadzenie, pielenie, podlewanie, pielęgnację roślin poprzez usuwanie obumarłych części. Istotne było zapoznanie dzieci z roślinnością charakterystyczną dla okresu wegetacji w poszczególnych porach roku oraz z gatunkami roślin związanymi z różnymi regionami Polski. Doświadczały środowiska przyrodniczego wszelkimi zmysłami : dotykały rośliny i jej poszczególnych części, poznawały zapachy roślin, warzyw, owoców, smakowały plony, zachwycały się bioróżnorodnością.
Kategoria: Aktualności
Niezwykły gość w Grupie Czerwonej
We wtorek nasze przedszkolaki odwiedził niespodziewany gość był nim żółw a właściwie żółwica o imieniu Monika. Pan Witalis, tatuś naszej Ninki przyszedł do nas z wizytą że swoim pupilem, aby zapoznać dzieci ze sposobem dbania, a także zwyczajami i sposobem bycia naszego gościa. Przedszkolaki z entuzjazmem przywitały żółwice, obserwowały każdy jej najmniejszy ruch i z zaciekawieniem słuchały opowieści pana Witalisa. Opowiedział nam o tym jak ważne jest dbanie o higienę gada, czym żywią się żółwie, jakie gatunki tego egzotycznego zwierzątka istnieją, ale również wiele ciekawostek np. ile mogą żyć żółwie i wiele innych. Dzięki tej wizycie dzieci mogły poszerzyć swoją wiedzę o tych niezwykłych egzotycznych gadach. Bardzo serdecznie dziękujemy panu Witalisowi za odwiedziny z żółwiem, nowe i ciekawe zajęcia oraz za poświęcony nam czas.
Opracowała: Magdalena Suberlak
Wiosenne prace w ogrodzie przedszkolnym. Sadzimy kwiaty.
Jest wiosna, czas siewu i sadzenia roślin. W ogrodzie przedszkolnym dzieci samodzielnie mogą wykonywać ogrodowe prace. Trzeba przyznać, że nie brak ochotników😊. Dzieci z grupy Żółtej chcą, by ogród jak najdłużej był kolorowy, dlatego posadziły w nim kwiaty, które cieszą swoimi barwami przez całe lato i wczesną jesień. Lecz zanim dalia i prymulka znalazły swoje miejsce na rabacie, przedszkolaki zobaczyły jak kwiaty przeznaczone do wysadzenia są zbudowane i poznały narzędzia za pomocą, których można wykonać ogrodowe prace. Świetnie zaprezentował je pan Zbyszek, który jak przystało na ogrodnika z prawdziwego zdarzenia, przywiózł narzędzia w taczkach i zadbał o to, by dzieci poznały ich prawidłowe nazwy. A potem… Wiktoria i Ola nałożyły ochronne rękawiczki i chwyciły kwiaty, by przenieść je w wyznaczone miejsce na rabacie. Natanek kopał rydlem dół w ziemi. Okazało się podczas tej pracy, że to wcale nie jest taka prosta czynność. I nie od razu się powiodła. Wszystkie dzieci sekundowały koledze, kiedy wbijał narzędzie w ziemię i kiedy odrzucał ją z boku wykopanego dołka. Nie jest tajemnicą, że pomagały mu osoby dorosłe. Dzieci same obsypały kwiaty dookoła ziemią. Samodzielnie też je podlały. To było dobrze wykonane zadanie, odpowiedzialna praca. Teraz już możemy tylko zachwycać się pięknymi kwiatami w przedszkolnym ogrodzie.
Świat przyrody jest bardzo interesujący dla dzieci w wieku przedszkolnym. Obserwacja natury przez dzieci wiąże się z ich naturalną potrzebą poznawania środowiska przyrodniczego. A doświadczanie w tym obszarze jest dla nich bardzo odkrywcze i pouczające.
Wiosenne uprawy grupy Zielonej.
Edukacyjna Ścieżka Przyrodnicza to nasze przedszkolne dobro, z którego jesteśmy bardzo dumni. Oprócz walorów estetycznych daje ona dzieciom ogrom możliwości edukacyjnych. Przedszkolaki mają nieograniczony dostęp do jej zasobów przez wszystkie pory roku. To tutaj właśnie dokonują działań praktycznych takich jak obserwacje przyrodnicze (wygląd, etapy wzrostu, zapachy, kolory itp.), a także sianie, pielenie, podlewanie, zbieranie, czyli autentyczne obcowanie z przyrodą, co dla rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym ma ogromne znaczenie. W tym roku, na naszej części tak zwanego ogródka przydomowego, dokonaliśmy wysiewu warzyw. Zimnych ogrodników już za nami, zatem bez żadnych obaw mogliśmy zaczynać nasze wiosenne wysiewy.
Po oczyszczeniu i spulchnieniu ziemi, zrobiliśmy rowki i zaczęliśmy wysiew warzyw. Na naszych grządkach znalazły się sałata, marchewka, pietruszka i rzodkiewka. Z naszego grupowego, „parapetowego ogródka” zabierzemy i zasadzimy niebawem paprykę i pomidory, które, mam nadzieję, że obrodzą równie pięknie jak w zeszłym roku 🙂 Jak na prawdziwych ogrodników i ekologów przystało wodę do podlewania upraw pozyskaliśmy z naszej beczki na deszczówkę, natomiast chwasty i zbędne trawy wysypaliśmy do naszego kompostownika.
Teraz będziemy pamiętać o podlewaniu i obserwacji wzrostu naszych upraw, żeby później móc je ze smakiem zajadać, bo przecież nic tak dobrze nie smakuje, jak uprawy z własnego ogródka.
„Co dwie głowy, to nie jedna…”
Pomysł na przygotowanie warsztatu, z którego dziecko będzie dowolnie czerpało i tworzyło wg własnej inwencji zaadresowałam do Filipa. Moim celem było zachęcenie chłopca do aktywności w konstruowaniu dowolnych form płaskich i przestrzennych. Spodziewałam się, że podczas tworzenia dziecko będzie bazowało na swoich zainteresowaniach. A te są niebywałe dla kilkulatka. Filip jest znawcą zagadnień na temat elektryczności. Jestem niejednokrotnie zelektryzowana😊, kiedy słucham jak profesjonalnych określeń używa opowiadając o działaniu urządzeń elektrycznych. A gdy swoje pomysły wizualizuje za pomocą kredek na kartce, mam wrażenie, że mam styczność z prawdziwym pasjonatą (nawet słownictwo dopasowuje się do tematu😊). Dla Filipa zużyte urządzenie, które ktoś postanawia zastąpić nowym, nie jest przedmiotem do wyrzucenia. To… powiedziałabym: SKARB. Dziecko może do niego dowolnie zajrzeć, poobserwować jak jest zbudowane. Może porozmawiać z tatusiem, który wyjaśni na jakiej zasadzie urządzenie działa (lub działało). Jest miejsce dla Filipa absolutnie magiczne. To altanka. W niej zgromadzone są same niezwykłe przedmioty: urządzenia i przewody elektryczne. Spodziewam się, że Filip może „altankowe” urządzenia dowolnie skręcać i rozkręcać (zawsze bezpiecznie, bo pod opieką dorosłych). Mam wrażenie, że wiele z nich jest tam specjalnie po to, żeby rozwijać zainteresowania dziecka.
Wrócę do przedszkola. Zaproponowałam Filipowi pracę. Przygotowałam dla niego makietę, której konstrukcja umożliwia zaczepianie, przeplatanie i sklejanie. Przygotowałam również koszyczek pełen przedmiotów, które można w tej pracy wykorzystać. Starałam się zainspirować dziecko ustalając razem z nim jakie urządzenie skonstruuje wykorzystując przygotowane materiały. Po jakimś czasie zauważyłam przy tej pracy dwoje dzieci. Do Filipa dołączyła Lenka. Przyjemnie było popatrzeć jak wspólnie działają i jak ciekawie tworzą. „ Co dwie głowy, to nie jedna”- mówi do mnie Filip. Nie da się zaprzeczyć. Efekt pracy zadziwia.
Wizyta żółwicy Moniki :)
Dzisiaj naszą grupę odwiedził wyjątkowy gość. Pan Witalis, tatuś naszej Nel, zawitał do nas, aby opowiedzieć i przybliżyć dzieciom zwyczaje i sposób bytowania ich domowego zwierzątka….i nie mam tu wcale na myśli kota ani psa, ale…… żółwia 🙂 a dokładnie żółwicę o wdzięcznym imieniu Monika 🙂 która jest pupilem w domu naszej Nel.
Nasz gość, choć był wyjątkowo powolny i spokojny, swoją wizytą wzbudził wśród dzieci ogromne emocje. Pan Witalis opowiadał przedszkolakom w jaki sposób dbać o takiego tropikalnego gada. Wbrew pozorom to wymagające i nie tak całkiem łatwe do hodowli zwierzę. Trzeba rzetelnie i solidnie dbać o jego higienę, odżywianie a nawet pamiętać o spacerach. Dzieci z uwagą słuchały ciekawostek na jego temat, dotykały pancerza, obserwowały ruchy. Udało się także pokarmić naszego gościa. Pewnie też mu się podobało, bo bez strachu wysuwał łepek i zajadał liście mleczu (ponoć jego największy przysmak) 🙂
Bardzo serdecznie DZIĘKUJEMY Panu Witalisowi za poświęcony czas i ciekawą lekcję z zakresu zoologii. Znowu jesteśmy bogatsi o nową wiedzę i doświadczenia. Cieszymy się, że mieliśmy możliwość wziąć udział w takim spotkaniu, bo przecież nie tak często można na żywo oglądać i słuchać o żółwiach. Dziękujemy 🙂







































































































