My dzieci, mamy swoje prawa

 

O prawach dziecka  Marcin Brykczyński

        Niech się wreszcie każdy dowie

        I rozpowie w świecie całym,

        Że dziecko to także człowiek,

        Tyle, że jeszcze mały.

Dlatego ludzie uczeni,

Którym za to należą się brawa,

Chcąc wielu dzieci los zmienić,

Spisali dla was mądre prawa.

Więc je na co dzień i od święta,

Spróbujcie dobrze zapamiętać.

        Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,

        A szczególnie do robienia czegoś niedobrego.

        Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi

        I mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.     

  Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić wyzywać,

        I każdego mogę na ratunek wzywać.

Jeśli mama albo tata, już nie mieszka z nami,

Nikt nie może mi zabraniać spotkać ich czasami.

        Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,

        Mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

Mogę żądać aby każdy uznał moje prawa

A gdy różnią się od innych, to jest moja sprawa.

        Tak się tu w wierszu poukładały,

        Prawa dla dzieci na całym świecie,

        Byście w potrzebie z nich korzystały

        Najlepiej jak umiecie.

Każdemu dziecku niezależnie od koloru skóry, wyznania czy pochodzenia, przysługują takie same prawa – prawa dziecka.

Najważniejszym dokumentem dotyczącym praw dziecka jest Konwencja o prawach dziecka uchwalona w 1989 roku przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych i ratyfikowana przez Polskę w 1991 roku.

W przedszkolu, gdzie prawa dziecka są priorytetem, dba się szczególnie o ich przestrzeganie, a także wyposażanie dzieci w odpowiednią wiedzę i umiejętności, związane z tymi prawami. Niejednokrotnie w przedszkolu dziecko zdobywa pierwsze informacje dotyczące praw dziecka, uczy się poszanowania praw innych i radzenia sobie w sytuacjach naruszania praw własnych . Im wcześniej dziecko styka się z wyższymi wartościami takimi, jak: sprawiedliwość, tolerancja, poszanowanie godności i wolności innych, tym łatwiej i szybciej zdobędzie umiejętności społeczne i moralne. Niezastąpioną okażę się literatura dziecięca, która bawiąc dzieci jednocześnie je uczy. Wykorzystanie metod aktywizujących w planowaniu sytuacji edukacyjnych  pozwoli przedszkolakom zdobywać doświadczenia i kompetencje społeczne, oraz nabywać wiedzę i umiejętności z zakresu znajomości praw dzieci. Należy umożliwić dzieciom wyrażanie siebie, własnych uczuć, myśli w różnych formach ekspresji. Odpowiednia atmosfera i klimat wychowawczy wspomogą dzieci w poznaniu swoich praw, jak również respektowaniu praw innych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zielone laboratorium przyrodnicze

Kącik przyrody  w nasze grupie to małe laboratorium, miejsce do wykonywania przyrodniczych doświadczeń. To zielona spiżarnia z  pietruszką, papryką, pomidorami  i szczypiorkiem w skrzynkach. Dzieci sieją, sadzą i eksperymentują z nasionkami. Przy okazji zdobywają praktyczną wiedzę na temat wzrostu i hodowli roślin. Tym razem przesadzamy sadzonki pomidorków do mini szklarni. Zobaczymy, czy doczekamy się owoców.

” W spiżarni „- rozmawiamy o zapasach na zimę.

„W spiżarni na półkach zapasów bez liku

Są dżemy, kompoty, złoty miód w słoiku.

   I cebula w wiankach, i grzybki suszone

      Są główki kapusty, ogórki kiszone.

A gdy będzie zimą tęgi mróz na dworze

Zapachnie nam lato, gdy słoik otworzę.” Maria Kownacka

Zapoznanie dzieci z różnymi sposobami gromadzenia zapasów na zimę to jeden z tematów edukacji do wszechświata,  którą można w ciekawy sposób połączyć z edukacją matematyczną. Dzieci poszerzyły swoją wiedzę o nazwy zapasów na zimę. Rozumiały

i potrafiły zastosować język nazw: duży,mały, najmniejszy, największy,mniejszy niż, większy niż…Dzieci w toku różnych czynności potrafiły liczyć posługując się liczebnikami porządkowymi( np. pierwsza półka). Określały miejsce słoika w spiżarni( np. dżem truskawkowy stoi na trzeciej półce). Przedszkolaki segregowały słoiki wg zawartości: dżemy, kompoty, sałatki, sok, kapusta, ogórki, miód. Starszaki natomiast odczytywały podpisy na słoikach. Zakończeniem cyklu lekcji były zajęcia plastyczne mające na celu kształtować umiejętność posługiwania się nożyczkami.

 

Nasze pierwsze spotkanie z Genibotem.

W ostatnim czasie, zaplecze edukacyjne naszej grupy zostało wzbogacone o nową, bardzo atrakcyjną pomoc dydaktyczną – interaktywnego robota edukacyjnego Genibota.

Genibot to niezwykle uniwersalny, wyposażony w wiele funkcji robot edukacyjny do nauki programowania. Otwiera dzieciom drzwi do świata nowoczesnych technologii i edukacji, zachęca do eksperymentowania i poszukiwania kreatywnych rozwiązań. Można go programować za pomocą kart, oraz gestów. Potrafi się przedstawić, pożegnać a nawet odtworzyć zaprogramowaną linię melodyczną. Można z nim pracować grupowo lub indywidualnie, wykorzystując matę do kodowania, stół czy podłogę – Genibot to bardzo uniwersalny twór.  

Podstawowy zestaw kart dołączonych do robota pozwala wprowadzić go w ruch, zaprogramować barwę diod, zaprogramować wydawanie dźwięków, poruszanie się po narysowanej linii a nawet przemieszczanie się na podstawie wykonanych działań matematycznych i poruszanie się po obwodach figur geometrycznych. Umieszczone na kartach piktogramy pozwalają na korzystanie z robota również dzieciom, które nie potrafią czytać.

Pierwsze spotkanie z Genibotem przebiegło nam na poznawaniu jego możliwości. Dzieci oglądały, włączały, eksperymentowały z wydawaniem poleceń i odczytywaniem kodów z kart. W przyszłości Genibot z pewnością posłuży nam jako pomoc w lekcjach matematyki, języka czy wszechświata utrwalając chociażby dni tygodnia czy miesięcy.

Genibot to kolejne narzędzie w rękach dzieci pomagające rozwijać różnorodne kompetencje, w tym także cyfrowe. Do tej pory, w przygodzie z kodowaniem, pomagały nam Ozoboty i mata do kodowania wraz z kolorowymi kubeczkami, które w umiejętny sposób przygotowywały dzieci do stawiania pierwszych kroków w programowaniu. Teraz, gdy dołączył do nas Genibot, nasz wachlarz możliwości z pewnością się powiększy i nie raz będziemy korzystać z możliwości naszego inteligentnego robota, gdyż oprócz świetnej zabawy, praca z tego typu urządzeniami bardzo dobrze wpływa na rozwój logicznego myślenia, wyobraźni czy zadaniowego podejścia do stawianych problemów. Ponadto kształtuje kreatywność i uczy analitycznego myślenia. Zatem witaj Genibocie i ucz nas bawiąc!

Piszemy listy do Świętego Mikołaja

List do Świętego Mikołaja to najprostszy sposób na to by poinformować go o tym, o jakich prezentach marzą dzieci. To też nieodłączna tradycja okresu przedświątecznego. Dzieci z grupy Niebieskiej  już teraz napisały listy do Pana z siwą brodą, by na pewno zdążył na czas…przygotować podarki.

Jakie elementy powinien zawierać list do bardzo wyjątkowej osoby: przedstawienie się dziecka,zapewnienie,że było grzeczne i lista wymarzonych prezentów. Teraz pozostaje cierpliwie czekać na datę 6 grudnia. Listy już są w drodze do adresata:)

Bohater dnia – JEŻ.

Według kalendarza, 10 listopada to dzień, kiedy przypada… święto jeża. Ktoś powie: „ZNOWU jakieś święto!” No i ma racje! Bo to ZNOWU to kolejna okazja do tego, by w głowach kilkulatków zaszczepić ciekawość do poznawania otaczającego ich świata. By uczyć wrażliwości i krytycznego myślenia. Uświadomić najmłodszym jaką rolę w środowisku pełnią jeże, co im zagraża i jak im pomóc.

Podczas obchodów tego dnia  zgłębialiśmy wiedzę na temat jeża, jego budowy ciała, sposobu odżywiania i trybu życia. Dzieci obejrzały filmiki edukacyjne, na podstawie których sporządziliśmy mapę mentalną  „Co wiemy o jeżu”.  Bawiliśmy się w naśladowanie jeży – ich sposobu chodzenia, zwijania się w kulkę, nie zabrakło również zabawy „Na dywanie siedzi jeż”, a podsumowaniem naszego święta było wykonanie przez dzieci jeżyków z wykorzystaniem gazet oraz  ziemniaków, wykałaczek i goździków a do dekoracji kolców posłużyły nam rajskie jabłuszka z naszego przedszkolnego ogrodu. Ten dzień pozwolił dzieciom zgłębić informacje i ciekawostki na temat jeży. Po spotkaniu z jeżykiem poznaliśmy nowe, trudne, słowo hibernacja, a każde dziecko zapamiętało, że jeże nie jedzą jabłek, że są pod ochroną i należy uważać na nie, głównie na drodze, gdy jedziemy samochodem.

Nigdy wcześniej nie włączaliśmy się w obchody tego dnia, ale bardzo się cieszymy, że w tym roku mogliśmy spędzić południe z tym przesympatycznym i uroczym zwierzakiem, że udało nam się twórczo i ciekawie wykorzystać potencjał tego dnia. Bo przecież jeż to ciekawy zwierz!