Domowe Montessori- rozwijanie mowy poprzez opowiadania.

 

Wiek przedszkolny charakteryzuje się ogromną dynamiką rozwoju mowy. Ważnym zadaniem przedszkola, a także Rodziców jest organizowanie sytuacji edukacyjnych, które aktywizują dzieci, zachęcają do swobodnych wypowiedzi, wyrażania własnych myśli, komunikatywnej mowy. Rozwijanie sprawności językowych powinno następować w parze z kształtowaniem innych funkcji psychicznych – logiczne myślenie, spostrzegawczość, pamięć, wyobraźnia.  Aktywizacji rozwoju mowy sprzyjają przede wszystkim te działania, które pobudzają emocje, wyzwalają dobre uczucia, trafiają do „wnętrza” dziecka .

  Zabawy pobudzające dzieci do wypowiedzi i doskonalące umiejętności opowiadania:

 Rodzic podaje miejsce akcji i bohaterów, a dziecko układa opowiadanie z ich udziałem,

  Dziecko razem z Rodzicem przygotowuje „rekwizyty teatralne” (np. magiczna różdżka, zaczarowany pierścionek Mamy, pudełko z dziecięcymi skarbami, a następnie układają opowiadanie z wykorzystaniem tych rekwizytów,

  rozmowy na temat różnych stanów emocjonalnych, wyrażanie ich gestem, słowem lub ruchem całego ciała.

Ważne jest, aby w rozwijaniu mowy i myślenia dziecka również odwoływać się do aktualnych przeżyć dziecka, jego doświadczeń, a także np. chociażby  zmian w przyrodzie.

W tym celu proponujemy Państwu opowiadanie związane z aktualną porą roku pt. „Jak chomik szukał wiosny”.  Dla dziecka będzie inspiracją do wypowiedzi. Proponowane ćwiczenia w oparciu o opowiadanie zawarte są na końcu opowiadania.

OPOWIADANIE „CHOMIK SZUKA WIOSNY”.

Pewnego dnia mały Chomik obudził się w swojej norce na skraju lasu. Ziewnął, przeciągnął się, przetarł oczy łapką, wyszedł z norki, szukać wiosny.

– Zimno – mruknął zaspany Chomik. Rozejrzał się dookoła, ale wiosny nigdzie nie było. Na gałązkach wierzby siedziały małe puchate wierzbowe kotki.

 – Co robicie tak wysoko? – spytał Chomik. – Rośniemy, rośniemy – zawołały wierzbowe kotki.

– A wiosny nie widziałyście? – spytał Chomik.

Ale właśnie nadleciał wiatr, wierzba zaszumiała gałązkami i Chomik nie usłyszał co mówią wierzbowe kotki. Poszedł więc dalej. Świeciło słonko, a po niebie przepływały małe chmurki.

– Halo – zawołał do nich Chomik. – Czy nie widziałyście wiosny? A wtedy jedna chmurka zasłoniła słońce i na Chomika spadły krople deszczu. – Brr…- skulił się Chomik przy ziemi i zobaczył małe, białe kwiatki.

– Może wy widziałyście wiosnę? – zapytał, ale kwiatki były malutkie i jeszcze nie potrafiły mówić.

 Chomik poszedł dolej szukać wiosny. W górze między drzewami fruwały ptaki. Były bardzo zajęte, bo zbierały gałązki i wiórki na budowę gniazd.

– Może wy wiecie, gdzie jest wiosna? – zawołał Chomik, ale ptaki śpiewały, ćwierkały, gwizdały i nawet nie słyszały głosu Chomika.

 – Muszę iść dalej, tutaj jeszcze nikt wiosny nie spotkał – mruknął do siebie.

 Aż wreszcie Chomik doszedł na łąkę, a tam na długich nogach stał pan bocian. Chomik zadarł wysoko głowę i przyjrzał się boćkowi. Jego nawet nie warto pytać o wiosnę, jest taki zmarznięty, że aż nos i nogi ma czerwone. A bocian też przyjrzał się Chomikowi i zaklekotał:

– Coś podobnego! – Ta żaba cała ubrana jest w ciepłe futerko, a ja myślałem, że już wiosna – i odleciał.

A Chomik powędrował dalej szukać wiosny …

  • Czego szukał chomik?
  • Czy chomik znalazł wiosnę ?
  • Jakie oznaki wiosny chomik nie zauważył?
  • A jakie Ty zauważyłeś już oznaki wiosny?

Ułóż wspólnie z dzieckiem zakończenie opowiadania.